Czy należy EFT używać do końca życia?


Jestem zapisana na newsletter w Instytucie EFT.

W #4 pojawiło sie pytanie od czytelników, czy trzeba używać EFT do końca życia.
Bardzo ważna jest odpowiedź Kasi Dodd i Joanny Chełmickiej.

CZY MUSZĘ UŻYWAĆ EFT DO KOŃCA ŻYCIA?

Wiele osób pyta, czy aby utrzymać swój problem pod kontrolą, to będą musieli robić EFT
do końca życia? Czy jak przestaną, to problem powróci?

Odpowiedź brzmi nie i tak. „Nie”, ponieważ, jeśli problem jest dobrze rozwiązany, odnalezione są źródła, wszystkie aspekty odkryte, to problem nie powróci i nie trzeba więcej na niego robić EFT.
Jeśli problem powraca, to znaczy, że jakieś jego pozostałości nie zostały jeszcze odkryte
i wyeliminowane.
Natomiast odpowiedź na „tak” odnosi się do tego, że aby zapobiec tworzeniu się nowych, nawarstwionych, zepchniętych do podświadomości problemów, dobrze byłoby używać EFT jako codzienną rutynę.
Zwykle nie mamy problemu myśleć o dobrej kondycji ciała, że aby ją utrzymać nie wystarczy chodzić na ćwiczenia przez 3 miesiące i trzymać dietę, a potem już tak na zawsze zostanie. Wiemy, że gdy zaprzestaniemy ćwiczeń i dobrego odżywiania, to nadmierna waga, czy sztywność ciała powrócą. Natomiast wielu z nas nie myśli w taki sposób o umyśle, emocjach
i duchu.
Wyobrażamy sobie, że jak już uporamy się z tą dręczącą przeszłością, to na tym koniec.
Można zaprzestać EFT, medytacji, czy innych ćwiczeń, bo jakoś samo się to będzie toczyć.
I z pewnością będzie, tylko pytanie, z jakimi konsekwencjami. Nauczeni doświadczeniem powinniśmy wiedzieć, że jeśli już się tak zdarzyło, iż nierozwiązane negatywne emocje dały się nam we znaki, to jest prawdopodobne, że sytuacja się powtórzy, jeśli tym razem nie zadbamy
o to na bieżąco, tylko znowu zostawimy na pastwę losu.
Układ nerwowy, umysł, duch potrzebują tak samo dobrego odżywiania i ćwiczeń. Nie od czasu do czasu, ale systematycznie. Dopóki żyjemy, to jest wielce prawdopodobne, że doświadczać będziemy w bieżącym życiu stresów, lęków, tragedii, złości, rozczarowań itd. Usuwanie tych negatywnych emocji, zdarzeń, przeżyć zapewni zdrowie umysłu i ducha, zapobiegnie gromadzeniu się ich w nadmiarze aż do kolejnej eksplozji, gdy już jest za późno.

Tak że odpowiadając na pytanie, nie, nie trzeba robić EFT do końca życia,
aby trzymać jakiś problem pod kontrolą, natomiast tak, trzeba/można robić EFT
do końca życia, aby trzymać w dobrej kondycji i zdrowiu swój układ nerwowy, umysł
i ducha
(a także ciało, które cierpi często z powodu zatrzymanych negatywnych emocji).

Mnie samej przypomniało to, że jak usunęłam swoje blokady energetyczne narosłe przez tyle lat doznawania ciągłych traum związanych z moją etykietą, tak – szczęśliwa :-) – zarzuciłam EFT.
A tu jednak, w określony emocjonalny sposób się reaguje, więc kolejne blokady mogą się pojawiać.
Więc… znowu stosuję EFT. Co prawda w dość urozmaiconych formach.

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna

Facebook

Zostaw komentarz